Afera w łódzkiej szkole. Wchodził do pokoju nauczycielskiego i robił zdjęcia. Miał „plan”

W jednej ze szkół na Retkini w Łodzi dochodziło do szokującego procederu. Pracownik techniczny, wykorzystując dostęp do pokoju nauczycielskiego, potajemnie fotografował dowody osobiste swoich kolegów z pracy. Wykorzystywał je do niecnych rzeczy.

— Mężczyzna przyznał, że miał dostęp do pomieszczeń, gdzie inni pracownicy trzymali swoje rzeczy osobiste, w tym dokumenty. 31-latek wykorzystując ten fakt, robił zdjęcia dowodów, a potem przy ich wykorzystaniu zawierał umowy z operatorami sieci komórkowych na zakup sprzętu elektronicznego, który później sprzedawał w lombardach. Jak sam oświadczył, mógł w ten sposób zarobić ponad 700 tys. zł., jednak straty mogą być jeszcze większe — powiedział dla „Dziennika Łódzkiego” młodszy aspirant Maksymilian Jasiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

/więcej/