Granice ochrony danych osobowych w działalności medialnej
Prawo do bycia zapomnianym nie ma zastosowania w każdym przypadku. Brak jasnych wytycznych prowadzi do prewencyjnego usuwania danych, nawet w przypadkach, gdy istnieją poważne wątpliwości i potencjalne zagrożenia szeroko pojętych, uzasadnionych interesów prasy – pisze Karolina Lutomirska, radca prawny, Fundacja Meakultura. Celem art. 17 RODO jest ochrona jednostki przed nadmiernym wykorzystywaniem jej danych. Zgodnie z nim osoba, której dane dotyczą, ma prawo żądania od administratora niezwłocznego usunięcia dotyczących jej danych osobowych, a administrator ma obowiązek bez zbędnej zwłoki usunąć dane osobowe, m.in. jeżeli:
- dane osobowe nie są już niezbędne do celów, w których zostały zebrane lub w inny sposób przetwarzane;
- osoba, której dane dotyczą cofnęła zgodę na przetwarzanie danych osobowych;
- dane osobowe są przetwarzane niezgodnie z prawem.
Od wskazanej powyżej zasady istnieje jednak wyjątek wynikający z art. 17 ust. 3 lit. a RODO, tj. prawo do usunięcia danych nie ma zastosowania, jeżeli przetwarzanie jest niezbędne do korzystania z prawa do wolności wypowiedzi i informacji. Należy przy tym nadmienić, że tzw. klauzula prasowa wprowadzona w art. 2 ust. 1 ustawy o ochronie danych wyłącza zastosowanie wielu przepisów RODO w kontekście działalności związanej z tworzeniem materiałów prasowych, lecz wyłączenie to nie obejmuje art. 17 RODO. Stąd prawo do bycia zapomnianym nie ma zastosowania, jeżeli np. przetwarzanie jest niezbędne do celów archiwalnych w interesie publicznym. Interpretacja tego wyjątku w przypadku materiałów prasowych nie jest prosta, bo definicja interesu publicznego nie jest jednoznaczna.