Należy ponownie podjąć prace nad przepisami wdrażającymi, aby chronić obywateli przed deepfake’ami
Zdaniem prezesa UODO Mirosława Wróblewskiego proponowane przez Ministerstwo Cyfryzacji rozwiązania w sprawie deepfake’ów idą w dobrą stronę, ale nie zapewniają pełnej ochrony. Warto zrobić więcej – tak jak robią to inne państwa. Prezes UODO odpowiedział na pismo od sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Dariusza Standerskiego. Pismo to stanowi odpowiedź na wystąpienie Prezesa UODO o potrzebie wprowadzenia rozwiązań mających na celu skuteczną ochronę przed negatywnym wpływem deepfake’ów. W ocenie Prezesa UODO w obecnym porządku prawnym Unii Europejskiej, którego ramy określają między innymi rozporządzenia takie jak Akt w sprawie sztucznej inteligencji (AI Act) i Akt o usługach cyfrowych (DSA) oraz w naszych regulacjach krajowych, takich jak Kodeks cywilny, Kodeks karny czy prawo autorskie, mamy zapewnioną jedynie wybiórczą i niewystarczającą odpowiedź na wielopłaszczyznowe zagrożenia ze strony technologii deepfake. Można to jednak zmienić. Szansą na poprawę sytuacji jest m.in. ponowne podjęcie prac nad przepisami mającymi wdrożyć DSA – po niedawnym wecie Prezydenta RP.